niedziela, 15 września 2013

w domu

Niech mnie cisza otuli jak koc w czerwoną kratę
 i ogrzeje
 na zapas 
na wszelki wypadek 
na jutro 
pojutrze 
na zawsze...















 Pięknego dzisiaj! Pięknego jutra!!!

Julita.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Po drugiej stronie

Po drugiej stronie mojego płotu gwarno, chyba wesoło - tętni życie...
A ja tam spoglądam i przeszywa mnie pustka...
Ciągle nie wierzę, że moi sąsiedzi już tam nie mieszkają...


Nie wiem co zmusza ludzi, żeby opuścić miejsce, które się kocha, nie wiem i to chyba nie moja sprawa...
Witam nowych, pewnie wspaniałych sąsiadów, ale trochę mnie drażni, że łażą po podwórku Andrzeja, że karmią jego wystraszonego nową sytuacją psa...Czy będą szanować las, który posadził i kochać kotkę pani Ewy tak jak ona??? Nie wiem.

Dom, to ludzie. Powtarzam te słowa bez końca. Dom to ludzie, a nie przedmioty. Ludzie, którzy w nim mieszkają i ci których się do niego zaprasza, na których się czeka i dla których parzy się kawę.
Dom to sąsiad, który krzyczy radośnie: "Julita mamy wiosnę!!!!"
Dom to sąsiadka, która obdarowuje nas wiaderkiem ogórków, albo pękiem tulipanów.


 Podgląd

Zamieniamy dziś rozmowy przy kawie, na rozmowy o kawie, filiżankach, butach, drutach i krzesłach. Spojrzenie w oczy tak nas krępuje, że już dawno się tego oduczyliśmy... Wrażliwość już dawno przegrała z praktycznością. Nazywamy szczęściem stan posiadania, a nie stan ducha...
A potem nagle brakuje nam sąsiada, który ma to wszystko głęboko w poważaniu.


Nie pożegnaliśmy się....Nie umieliśmy...Nie chcieliśmy. 
"Przecież nie raz się jeszcze zobaczymy" - powiedział Andrzej nie podnosząc wzroku z ziemi. 
Dobrze,że go nie podniósł, bo wtedy i on i ja i pewnie Dawid, nie umielibyśmy już dłużej udawać...

piątek, 9 sierpnia 2013

słowo na weekend :)



Jeśli ktoś nie odnajdzie spokoju w sobie, próżno go będzie szukał gdzie indziej....

                                                                                                     Podsłuchane i sprawdzone...:)



Kto jutro chce wstać razem ze Słońcem pobudka: 5.10
  Pożegnanie z Szanownym o 20.11


No to miłego i spokojnego!!!!!!

Julita.





środa, 31 lipca 2013

Warsztaty u cioci Julitki


- Wiesz co mamo, ja to bym chciała, żeby ciocia Julitka nigdy nie miała dzieci.
-Dlaczego?
- Bo kiedy u niej jesteśmy poświęca nam cały czas.


To kulisy pewnej rozmowy, które zdradziła mi moja siostra :))

















 


 













Pozdrawiam. Julita :)



poniedziałek, 29 lipca 2013

Jogurtowe muffinki

  Upiekłam wczoraj pyyyyszne muffinki, według przepisu Piernikowej Chaty . 
Nadzienie : konfitura wiśniowa własnej produkcji z babcinych wiśni :)))







 A potem w koszyczek i do męża na pole....



Polecam ten przepis. Julita:)

niedziela, 28 lipca 2013

Wszędzie Lato

Szanowne, choć już nieco zmęczone Słonko wstało dzisiaj o 5.09. 
Łapmy je garściami, stopami, twarzami , całym ciałem i sercem,  bo czas  ucieka....
Dziś do 20.29.


Kocham lato! Jezu jak ja kocham lato!
Jaki świat wtedy piękny, pachnący, ćwierkający, szumiący  i spokojny ....
Uciekam od marud i malkontentów, którym to za gorąco, to za wietrznie, to coś tam jeszcze...
 uciekam jak najdalej ......
Jeśli przyjdzie burza, to ją wezmę mokrą, ciepłą z zapachami ziemi....
Jeśli się ochłodzi, to wezmę ten chłodny letni wiatr - obadulę się w koc i wieczór spędzę na werandzie ....
Biorę wszystko z lata....Wszystko!

O poranku biorę powroty Leona po całonocnych łowach, 

  nieśmiałość słońca w konarach drzew i pąkach kwiatów,


 biorę malwy i zapach siana w stodole, jako powrót do dzieciństwa,

biorę wyczekane kwiaty hortensji i zachwycam się nimi po cichu, żeby nie zauroczyć



 biorę obrazki jakie maluje mój świat:





















Biorę to wszystko stojąc boso, jeszcze bez celu i planu dnia. Jeszcze jako element tego doskonałego świta....

A kiedy przychodzi wieczór zanurzam się w jego ciszy i dogasających promieniach Słońca,

 w blasku kołysanych wiatrem płomieni świec.


Potem idę spać z myślą, że jutro znów będzie piękny dzień....

Życzę pięknej niedzieli Miłe Panie i dobrego nowego tygodnia!!!

Julita.


Ps.

Moja Krowa, podobnie jak ja w sprawach trudnych i kontrowersyjnych, uważnie słucha co na ten temat autorytety ( nasze własne, osobiste). Jeśli o uboju rytualnym mowa, najważniejsze dla nas zdanie :

 "Osobiście bardzo żałuję, że w chwili gdy, Bóg przekazywał ludziom dziesięć przykazań, wpisał do nich lakoniczne: "nie zabijaj". Powinien jeszcze dodać słowo " nikogo", by było wiadomo, że nie można zabijać nie tylko ludzi, ale także zwierząt. Szkoda, że jemy mięso..." Szewach Weiss

Źródło : Dziennik Bałtycki z 17 lipca 2013r.      Polecam cały wywiad.











tu i teraz

tu i teraz